Get Adobe Flash player

Ciotka Plotka opowiada

Humor jako metoda wychowawcza? Tak! Wszak śmiech to zdrowie!

Laughing Hubert, z przerażeniem w oczach, opowiada Oliwii S T R A S Z N Ą  bajkę, którą ostatnio oglądał: I oni zamienili się w ..kości, hmmmm...w koście...

Oliwka: W kościotrupy!

Hubert: No przecież mówię! W koście i trupy! Bo oni nic nie pili i byli umarci.

SmilePani Ania serwuje na śniadanie kanapki z pastą rybną.
Filip, czule patrząc pani Ani w oczy, pochyla się w jej stronę: Czujesz?

Pani Ania zaskoczona: Ale co?  Rybkę?

Filip: Pachnę jak mężczyzna!


KissŻabki, po kilkudniowej, świątecznej przerwie, dzieci rysują. Rysunek trzeba podpisać.

Do Franciszka podchodzi pani Ania: A Ty jak masz na imię, chłopczyku?

Franek, rozkładając ręce: Przez kilka dni zapomniałaś?

LaughingLeżakowanie dobiega końca. Misie budzą się w mocno rozrywkowych nastrojach. Nikola przekomarza się z Dawidem, który gra rolę taty : " Ja nie wstaję i konieckropka.pl ! Nie budzić mnie, bo wstaję rano do pracy!  Cicho Kryśka!"

LaughingZdarzyło się na dyżurze : Rodzic czeka na dziecko. Za chwilę przychodzi zapłakana pociecha z pretensją do rodzica, bo nie chce iść do domu. Dyżurny Franio/ rozkładając ręce/ zwraca się do Rodzica: Takie życie!

Wink Żabki tego dnia było słychać nie tylko w całym przedszkolu.... Pani Justyna wymienia uwagi z panią Anią po jej przyjściu do pracy. 

Pani Ania do dzieci: Czy to prawda, że byliście dziś tak hałaśliwi  i niegrzeczni?

Kamil (ze spuszczoną głową...): Tak, to prawda...

Franek: O Boże! Nie rób nam nic złego!

LaughingCoroczna wycieczka przedszkolaków zawsze budzi wiele emocji, wszak trzeba się do niej dobrze przygotować ! Przed każdym wyjazdem rozmawiamy z dziećmi, planujemy, co ze sobą zabrać z przedszkola, w co się ubrać... Efekty bywają i takie: 

Przed wyjściem z przedszkola:

Filip: Gdzie jedziemy i co tam będziemy robić?

Pani Ania: Do lasu. Przywiążemy Cię do drzewa i zjedzą Cię wilki....!

Filip: Ha - ha  - ha!

Zuzia (z szelmowskim uśmiechem..): Chytry plan!

LaughingPani  Anetka do Bartka i Filipa: Co wy robicie w tych krzakach?

Bartek: Bawimy się w chowanego, ale Filip mnie jeszcze nie schował!

SmileBartek do p. Ani:  Jak się odejmie literę "k" i "e" z mojego imienia, to co powstanie?

 p. Ania: Bart.

Bartek: No, właśnie! Tam pracuje moja mama! Czasami do 20-tej!


 Wink Podczas spaceru Misiów po osiedlu:

Mikołaj, mijając oznaczone kopertą miejsce dla niepełnosprawnych: Dlaczego tu jest znak poczty?

Hania: To nie poczta, to parking dla listonosza!

p. Asia: To jest parking dla niepełnosprawnych, np. jak ktoś ma chore nogi..

Hania: Mój dziadek miał nogę w gipsie, ale tu nie parkował!

Laughing Maks zostaje w przedszkolu jako ostatnie, nieodebrane dziecko.

Pani Aneta: Maks, Ty chyba dziś będziesz nocował w przedszkolu?

Maks: No i dobrze, jutro będę przed Wami! Tylko długo dzwońcie, bo będę dobrze spał!


Laughing Misie dyskutują, skąd się bierze woda... Po doświadczeniach, na podsumowanie zajęć pani Asia zadaje kultowe pytanie: Skąd się bierze woda?

Franio: Z rur!


Laughing Misie: Pani Asia tłumaczy, na czym polega ćwiczenie w książce. Franek nie słucha. Pani Asia: Franek, posłuchaj, bo nie będziesz wiedział, co trzeba zrobić.

Dzieci siadają do stolików. Franio: O , Jezu! Niech mi pani powie, co robić, bo nie słuchałem..